Cofamy się w przeszłość i wyskakujemy w przyszłość. :)

Ostatnie dwa dni były bardzo zwariowane, dlatego nie miałam czasu zamieścić żadnego postu. Na moje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że miałam wczoraj urodziny i w ramach prezentu wybrałam się z koleżankami do Osaki. 😀 Ale o tym za chwilę.

W sobotę rano przyjechali po nas autokarem tymczasowi opiekunowie: mieszkańcy Ise. 😀 Ich zadaniem było pokazanie nam tego, co ich miasto ma najlepszego do zaoferowania. Zdecydowali się pokazać nam przeszłość Ise i razem z nami odbyć podróż do okresu Heian.

20170225_084143

Oto nasz grupa w drodze do pierwszej atrakcji. 😉

Na początek zabrali nas do niezwykle ciekawego miejsca, choć przyznaje, że nie wszystkim przypadło ono do gustu. Była to fabryka kamaboko (蒲鉾、かまぼこ), czyli czegoś podobnego do galaretowatej pasty rybnej uformowanej w postaci spłaszczonej rolki. Obecnie nie sposób wyobrazić sobie bez niej chociażby ramenu. Do Kamaboko zaliczyć można także naruto, które być może jest Wam znane za sprawą bohatera mangi i anime, o takim samym tytule. Kamaboko przybiera obecnie bardzo różnorodne i kolorowe formy, ma także wiele smaków. Jednak my przygotowywaliśmy najbardziej powszechną i tradycyjną wersję, której korzenie sięgają początków okresu Heian.

20170225_093230

Logo naszej fabryki.

img_1967

Tak wygląda stanowisko przygotowane do pracy.

20170225_090601

Obchodzenie się z niewypieczoną pastą nie jest ani zbyt łatwe, ani zbyt przyjemne…

20170225_093903

Przygotowywaliśmy też mniejsze wersje, w dowolnych formach. Ja próbowałam przygotować rybkę…

20170225_095346

Gotowe kamaboko prezentują się bardzo ładnie, ale mogą wytrzymać tylko trzy dni.

20170225_094656

Można też było kupić profesjonalne wersje.

Następnym przystankiem na naszej trasie tego dnia było Muzeum Itsukinomiya, gdzie na własnej skórze mogliśmy doświadczyć minionych czasów. Do atrakcji należało:

20170225_110609

– przymierzanie strojów z epoki Heian

20170225_110551

20170225_111754

– dawne gry popularne w Japonii

img_1993

– wsiadanie do tradycyjnej lektyki arystokratek

img_1991

– i przepiękna wystawa lalek Hina Matsuri, lalek wystawianych przed domy, w których mieszkają dziewczynki w ich dzień: 3 marca.

img_1984

– eksponaty pochodziły z czasów najdawniejszych…

20170225_111422

… i obecnych. 🙂

img_1979

W muzeum było też wiele innych atrakcji. 😉

Kolejną przygotowaną atrakcją był tradycyjny posiłek z okresu Heian podany w tradycyjnym pudełku bento. Było przepiękne! Chciałam zapytać ile kosztuje takie jedno, ale niestety nie były na sprzedaż.  Jedzenie podane w takiej formie to prawdziwa sztuka.

img_1995

Tak wyglądało Heian Bento przed rozłożeniem.

img_2002

20170225_113351

A tak po. 🙂

img_2005

Było nawet dobre, choć przyznaje, że nie wszystko dałam radę zjeść.

Po jedzeniu poszliśmy do parku, w którym akurat odbywało się niewielkie matsuri, w trakcie którego mieszkająca w okolicy dziewczyna wcielała się w Saio, czyli kapłankę pochodzącą z rodu cesarskiego, która zamieszkiwała sanktuarium nazywane Saiku, należące do Ise Jingu, w zastępstwie za samego cesarza. W czasach gdy podróż ze stolicy była uciążliwa i długotrwała, to ona odprawiała rytuały w imieniu samego boskiego władcy. System ten utrzymał się przez 660 lat, od początku ery Heian. Do czasu upadku tej funkcji w erze Sengoku pełniło ją ponad 60 dziewcząt. Saiku, czyli pałac, który zamieszkiwała kapłanka nie przetrwał do naszych czasów, ale aktualnie prowadzone są wykopaliska, dzięki którym odkrywane są coraz to ciekawsze obiekty należące do kultu i liczące ponad 1200 lat. Oglądać można je w Historycznym Muzeum Saiku, które było naszym następnym przystankiem.

IMG_2025.JPG

16990846_1348705478485423_1500440249_o

Muzeum jest nowe i bardzo interaktywne. W dodatku można w nim robić było zdjęcia!

20170225_132255

Tak prezentowała się Saio w swoich pokojach.

img_2089

Tak aktualnie wyglądają prace wykopaliskowe.

20170225_142329

Model świątyni Saiku i okolicznych budynków w skali 1 do 10.

img_1972

Rekonstrukcja głównego pawilonu świątyni Saiku.

Na koniec dnia postanowiliśmy z całą grupą wybrać się na kaitenzushi (回転寿司), czyli sushi, które jeździ wokół na specjalnej taśmie i można brać dowolne talerzyki. Na koniec wizyty sumuje się ilość zjedzonych talerzyków w konkretnych kolorach, ponieważ różnią się od siebie cenami. Na tej podstawie wystawiany jest rachunek. 🙂

20170225_182914

Kappa sushi!

 

Jednak po kolacji na mieście musiałyśmy szybko wracać do domu, bo na następny dzień miałyśmy zaplanowany wyjazd do Osaki. 😉

Postanowiłyśmy pojechać tańszym, pośpiesznym pociągiem, który jechał pół godziny dłużej niż ekspresowy. Cała podróż zajęła nam 2,5 godziny. 😀

20170226_133208

Jadłyśmy pyszne takoyaki! Są to kulki z ciasta z kawałkami ośmiornicy w środku, polane sosem i majonezem, a potem posypane bonito. Pycha!

20170226_192928

Osaka to dużo większe miasto od Ise, więc mogłyśmy poszaleć między innymi na zakupach. 😀

20170226_192943

20170226_193152.jpg

20170226_193039

20170226_165016

A na kolacje: znowu sushi! :3

20170226_165024

Menu dla zainteresowanych.

20170226_170232

To był bardzo udany dzień. Fajnie jest mieć urodziny w Japonii. 😀 Z Osaki wróciłyśmy około 22.30 ale nie miałyśmy już na nic sił. A od jutra znowu zajęcia, na które trzeba rano wstać.

Całuje i pozdrawiam! 😉

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s